Imbir, jego właściwości oraz sposoby użycia w kuchni

Jeszcze nie tak dawno temu większość ludzi widząc w sklepach korzenie imbiru nie wiedziała co to jest, nie wiedzieli również do czego można wykorzystać korzeń imbiru, jednak coraz częściej kupujemy te specyficzne, szare bulwy ponieważ mają wspaniałe właściwości. Imbir od setek lat jest znany jako specyfik wzmacniający odporność, oraz leczący przeziębienia, działający pozytywnie na żołądek, polecany w problemach z trawieniem oraz często stosowany jako środek odchudzający. Imbir jest często dodawany do herbaty, wystarczy obrać skórę korzenia imbiru i wkroić do herbaty kilka plastrów tego cudownego korzenia, który również działa rozgrzewająco, dzięki czemu dodawany jest również do popularnego grzańca z piwa lub czerwonego wina. Możemy dodać tarkowany imbir, jednak po uprzednim usunięciu skóry, do takich dań jak jajecznica, jajka faszerowane, może to być dodatek do nadziewania mięs, jednak nie samodzielnie, ponieważ smak jest bardzo intensywny, wręcz ostry. Wysuszony i sproszkowany imbir jest przyprawą popularną do wielu dań, tak sam można używać świeżego korzenia, jednak pamiętajmy że jego smak i zapach będą dużo bardziej intensywne, więc warto dodawać go z umiarem. Dla miłośników kuchni indyjskiej świeży korzeń imbiru jest tak samo ważny jak curry, ponieważ obie te przyprawy są podstawą kuchni indyjskiej.

Jeść zgodnie z porą roku

Taką zasadę wyznają mieszkańcy wielu stref klimatycznych, a chyba najbardziej przestrzegana jest ona w krajach basenu Morza Śródziemnego. Ponieważ lato jest w tych krajach niezwykle gorące, występują zasadnicze różnice w kuchni pomiędzy poszczególnymi porami roku. Lato, to czas świeżych warzyw, owoców, połowów – w śródziemnomorskiej kuchni dominują sałatki warzywne, lekkie jarzynowe zupy, zapiekanki, ryby i owoce morza. Czyli to, co jest aktualnie na lokalnym rynku, co jest dojrzałe i świeże. Poza tym, wysokie temperatury nie sprzyjają ciężkim, tłustym potrawom. Oczywiście, nie znaczy to, że na czas lata mięso całkowicie znika z tamtejszych kuchni – ale jest spożywane oszczędniej, na pewno nie każdego dnia. Późna jesień, zima to czas na przetwory przygotowywane latem, na pieczone i duszone mięsa, szczególnym zainteresowaniem mieszkańców ciepłych krajów cieszy się jagnięcina, która pojawia się na tamtejszych stołach świątecznych. Potrawy mączne przygotowywane są przez cały rok – jakby Włosi mogli żyć bez swojej ukochanej pasty, makaron jest tu jedzony każdego dnia. Jesień, to czas na potrawy z dodatkiem darów lasu – grzyby, dziczyzna, leśne jagody wkraczają do kuchni. Jedzenie zgodnie z zegarem biologicznym przyrody jest ze wszech miar racjonalne i słuszne. Po pierwsze, produkty sezonowe są tańsze, niż w pozostałych porach roku, ich smak jest najlepszy w porze ich wzrostu, jako nieprzetworzone zawierają najwięcej korzystnych składników – jedyna wada to ta, że gdy się skończą, trzeba na nie czekać cały kolejny rok.

Programy kulinarne inspiracją w naszej kuchni

Programów poświęconych kuchni i gotowaniu jest w naszej telewizji coraz więcej, bardzo chętnie są oglądane przez szeroką rzeszę widzów. Każdy taki program przybliża nam świat, widziany od kuchni, całkiem dosłownie, ponieważ poprzez kulinarne tradycje poznajemy inne kraje, tamtejsze społeczności, obyczaje, tradycje, historię. To co dla nas niekiedy może wydawać potrawą nie do zjedzenia, w innej kulturze jest wielkim przysmakiem. Wielu z nas podróżując po świecie próbuje lokalnych potraw, ale chyba niewielu zdecydowałoby się na japońską trującą rybę, której zjedzenie to tak jak gra w ruletkę. Mimo, iż ryba fugo ma mięso zupełnie bez smaku, zbiera śmiertelnie żniwo wśród swoich smakoszy, jest jednym z największym rarytasów. Aby ją pozbawić trucizny, kucharz musi ukończyć trzyletnie szkolenie pod okiem mistrza – mimo to, nie zawsze udaje się ją dobrze przyrządzić. Podobnych potraw możemy na świecie znaleźć wiele. Możemy sobie zadać pytanie – po co wydawać majątek na potrawy, które mogą nas pozbawić życia? Z pewnością, to dodatkowy smak ryzyka wpływa na atrakcyjność dania. Na całe szczęście, programy telewizyjne pokazują również przygotowanie prostych i smacznych potraw, które mając wprawę i talent kulinarny możemy przystosować do naszych smaków, oraz wymyślać nasze własne przepisy, którymi zachwycimy rodzinę i znajomych.

Świąteczne smaki rodzinnego domu

Boże Narodzenie i Wielkanoc to dwa święta obchodzone przez Polaków z największą dbałością o tradycyjne szczegóły. To pierwsze święto wyzwala w każdym z nas wiele dobrych emocji, wzruszeń, a przygotowania do niego trwają kilka tygodni. W każdym domu powinno znaleźć się na stole dwanaście potraw, każda pani domu staje więc na głowie, aby tradycja była zachowana. W każdym domu przygotowuje się tradycyjny zestaw potraw, kontynuowany od poprzednich pokoleń. W jednej rodzinie będzie to więc zupa z suszonych grzybów, w innej zupa rybna lub barszcz z uszkami. Obowiązkowy wigilijny karp również jest podawany na wiele sposobów – po żydowsku, w szarym sosie, w galarecie, z migdałami i rodzynkami, ale najbardziej tradycyjną formą jest karp smażony, polany rozpuszczonym masłem. Nawet ci, którzy nie przepadają za karpiem, chylą czoła przed tradycją i stoją w długich kolejkach, aby choć jedną rybę przynieść do domu. Kolejne pokolenia próbują nieco modyfikować tradycyjną świąteczną rybę, stąd oprócz karpia na naszych stołach pojawiają się łososie, sole, tuńczyki, owoce morza, ale tak naprawdę żadna ryba nie zastąpi smażonego karpika, które smak i zapach pamiętamy od dzieciństwa. Mimo, iż jesteśmy w większości narodem, który lubi mięso i wędliny, nie przypadła nam do gustu dyspensa, że wzorem innych krajów możemy jeść mięsne potrawy podczas wigilii. No cóż, siła tradycji jest wielka…

Potrawy rodem ze słonecznej Italii

Polacy dziś coraz częściej odchodzą od ciężkiej polskiej kuchni na rzecz lżejszych potraw z krajów z basenu Morza Śródziemnego. Wydaje się, że jako naród w szczególności upodobaliśmy sobie potrawy pochodzące z kuchni włoskiej. Prawdziwą od lat panującą królową włoskiej kuchni jest oczywiście pizza, która stała się już w naszym kraju równie popularna co tradycyjny polski panierowany kotlet schabowy z zasmażaną kapustą i ziemniakami. W każdym dużym mieście jest przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście restauracji specjalizujących się właśnie w daniach kuchni włoskiej. Oprócz pizzerii powstają makaroniarnie, serwujące wyśmienite potrawy z makaronu. Także w domach Polacy często gotują włoskie dania, pewnie głównie przez wzgląd na to, że są to bardzo często potrawy proste w przygotowaniu, niewymagające dużej ilości czasu ani wielkich umiejętności kulinarnych. Kluczową rolę odgrywa w kuchni włoskiej dobór produktów, które zawsze powinny być najwyższej jakości. Nie ma kuchni włoskiej bez wysokiego gatunku oliwy z pierwszego tłoczenia, soczystych i aromatycznych pomidorów, pachnących ziół i czosnku. Decydując się na przygotowanie któregoś z klasycznych włoskich dań musimy absolutnie o tym pamiętać. No i oczywiście bardzo przydatne będzie odpowiednio dobrane wino, pochodzące z włoskiej winnicy.

Potrawy z wigilijnego stołu

Nie ma drugiego takiego dnia w całym roku. Wigilia świąt Bożego Narodzenia to dzień absolutnie wyjątkowy, także pod względem kulinarnym. Tradycja nakazuje aby na stole znalazło się dwanaście potraw, a więc tyle, ilu było apostołów. W wielu polskich domach tradycja ta jest dotrzymywana. Czego w żadnym razie nie może zabraknąć na wigilijnym stole? Kolację zazwyczaj rozpoczyna zupa. W zależności od rejonu Polski może to być barszcz czerwony z uszkami, zupa grzybowa lub barszcz grzybowy. Kolejne potrawy to najczęściej ryby. Wielu z nas nie wyobraża sobie wigilii bez smażonego w panierce karpia oraz śledzia w śmietanie czy oleju. Często na stołach gości także karp po żydowsku. Dla wielu daniem obowiązkowym są pierogi z kaszą, kapustą i grzybami, prosto z wody lub podsmażone na maśle. Na stole pojawiają się także przeróżne słodycze. Jednym z najbardziej tradycyjnych polskich wigilijnych dań na słodko jest kutia. Często spotykane są również kluski z makiem. Z ciast króluje makowiec oraz tradycyjny sernik. Wszystko to obowiązkowo popijane jest kompotem z suszonych owoców. I choć Kościół nie zabrania już spożywania w wigilię mięsa, z pewnością niewielu Polaków decyduje się w ten dzień na mięsne potrawy. Zresztą przy tak obficie zastawionym stole ciężko byłoby znaleźć miejsce na kolejne dania.

Kuchnia molekularna nowym trendem

Od kilku lat w wielu zakątkach świata rozwija się nowy trend w sztuce kulinarnej: kuchnia molekularna. Jest to dziedzina sztuki kulinarnej mająca na celu badanie i praktyczne użycie fizycznych i chemicznych przemian zachodzących w produktach poddawanych obróbce kulinarnej. Kuchnia molekularna to nowoczesny sposób gotowania i przyrządzania potraw, nieznany do tej pory i będący wciąż bardziej ekstrawagancką nowością, podniesieniem potrawy do rangi eksperymentalnego dzieła sztuki niż sposobem na zaspokojenie głodu. Szef kuchni nie jest już tylko kucharzem, ale staje się naukowcem, fizykiem i chemikiem, prowadzi doświadczenia, eksperymentuje, odkrywa i poszukuje nowych rozwiązań. Dania kuchni molekularnej to zazwyczaj bardzo nieduże porcje, maksymalnie nasycone smakiem, bazujące na łączeniu ze sobą różnych tekstur, stanów skupienia i konsystencji. Termin kuchnia molekularna po raz pierwszy został użyty w 1992 roku, w publikacji węgierskiego fizyka Nicholasa Kurti i francuskiego chemika Herve Thisa. Była ona przyczynkiem do serii warsztatów które miały miejsce we Włoszech, podczas których naukowcy z dziedziny fizyki i chemii dyskutowali z profesjonalnymi szefami kuchni o możliwościach zastosowania procedur wiązanych dotąd z laboratoriami do przyrządzania potraw. Kosztowanie dań kuchni molekularnej, będącej wynikiem przeróżnych eksperymentów, samo w sobie musi być niesamowitym doświadczeniem.

Amerykańskie słodycze na polskich stołach

Coraz częściej w polskich domach zamiast tradycyjnego polskiego sernika, szarlotki czy piernika znaleźć możemy przeróżne słodkie specjały rodem zza oceanu. Wiele cukierni w polskich miastach zostało opanowanych przez przepyszne delikatesy pieczone według amerykańskich receptur. Co takiego możemy znaleźć w rodzimych cukierniach? Jedną z pierwszych rzeczy, która przychodzi na myśl to brownie. To wspaniałe, mocno czekoladowe ciasto, które jak głosi legenda zostało wynalezione kiedy to pewna amerykańska gospodyni domowa piekąc murzynka zapomniała o dodaniu proszku do pieczenia. Stąd brownie przypomina nieco ciasto z zakalcem, jest ciężkie, wilgotne i niesamowicie smaczne. Inne przykłady amerykańskich wypieków lubianych przez naszych rodaków to mufinki. Te słodkie lub wytrawne babeczki są wyjątkowo proste w wykonaniu i przepis na nie można wzbogacać o dowolne składniki. Najczęściej spotykane to owoce, na przykład borówki lub jabłka, czekolada a także orzechy i migdały. Kolejnym amerykańskim smakołykiem są tak zwane cupkaces. To miniaturowe dzieła sztuki: słodkie babeczki przykryte różnymi kremami i dekorowane w najróżniejszy sposób. Ważne, aby były kolorowe a ich wygląd jest chyba nawet bardziej istotny niż smak. To, co wszystkie amerykańskie wypieki mają ze sobą wspólnego to fakt, że są wyjątkowo słodkie i najlepiej smakują z filiżanką gorzkiej kawy.

Telewizyjne programy kulinarne bawią i inspirują

Wraz z olbrzymim poszerzaniem się oferty kanałów telewizyjnych dostępnych poprzez różne platformy telewizyjne, telewidzowie mają coraz większy wybór tego, co chcą oglądać. W ostatnich latach coraz większą popularnością także w naszym kraju cieszą się różnego rodzaju programy kulinarne. Ich formuły różnią się między sobą znacznie. Możemy oglądać programy tworzone w charakterze konkursów na szefów kuchni, programy po prostu prezentujące przepisy kulinarne lub takie, w których znani kucharze zmagają się w różnych konkurencjach. Jednym z najciekawszych pomysłów na telewizyjne programy kulinarne są programy będące połączeniem tematyki kuchennej z podróżowaniem. Mistrzami gatunku są z całą pewnością Robert Makłowicz i Anthony Bourdain. Ten pierwszy jest zapewne bardzo dobrze znany polskim telewidzom. Drugi z nich jest postacią nie mniej barwną i interesującą. Ten pochodzący z Nowego Jorku kucharz, autor książek o tematyce około kulinarnej i podróżnik prowadzi niezwykle ciekawy program telewizyjny opowiadający o kulinarnych zwyczajach na całym świecie. Dla wielu ludzi oglądanie programów kulinarnych to nie tylko świetna rozrywka ale także inspiracja do samodzielnych kuchennych wyczynów. Pozwalają one zdobyć wiedzę na temat gotowania w sposób przyjemny i łatwy, niejednego zarażając prawdziwą pasją.

Jak włoska pizza podbiła świat

Nie ma chyba na świecie człowieka, któremu nie smakowałaby prawdziwa włoska pizza. Obecnie uznawana jest ona przez wielu za fastfood na równi z hamburgerem, hot dogiem czy kebabem, jednak prawdziwa pizza to arcydzieło włoskiej sztuki kulinarnej. W kuchni włoskiej, która szczyci się swoją prostotą, najważniejsze są wysokiej jakości składniki. W swojej najprostszej wersji pizza to cienki placek z ciasta podobnego do makaronowego lub drożdżowego, na którym rozsmarowany jest sos pomidorowy a całość obsypana jest ziołami i serem mozarella. Szczególnie istotny jest bardzo mocno nagrzany piec, w którym piecze się pizze. Często używane są do tego celu specjalne kamienie, na których kładzie się pizze. Dużym atutem pizzy jest to, że smakuje doskonale zarówno na gorąco jak i na zimno. Podstawowa wersja pizzy, zwana Margheritą, od imienia królowej Włoch Małgorzaty Sabaudzkiej, odzwierciedla kolory flagi włoskiej: czerwone pomidory, biała mozarella i zielona bazylia. Na całym świecie sprzedawane są niezliczone odmiany pizzy. Do najpopularniejszych dodatków należą pieczarki, cebula, włoska kiełbasa pepperoni, oliwki oraz kukurydza i ananas. W wielu pizzeriach można także zjeść pizzę na słodko – z czekoladą, bananami i innymi owocami. Szczególnym miejscem dla pizzy na mapie świata jest Nowy Jork, w którym podobno pizza smakuje nawet lepiej niż we Włoszech.