Świąteczne smaki rodzinnego domu

Boże Narodzenie i Wielkanoc to dwa święta obchodzone przez Polaków z największą dbałością o tradycyjne szczegóły. To pierwsze święto wyzwala w każdym z nas wiele dobrych emocji, wzruszeń, a przygotowania do niego trwają kilka tygodni. W każdym domu powinno znaleźć się na stole dwanaście potraw, każda pani domu staje więc na głowie, aby tradycja była zachowana. W każdym domu przygotowuje się tradycyjny zestaw potraw, kontynuowany od poprzednich pokoleń. W jednej rodzinie będzie to więc zupa z suszonych grzybów, w innej zupa rybna lub barszcz z uszkami. Obowiązkowy wigilijny karp również jest podawany na wiele sposobów – po żydowsku, w szarym sosie, w galarecie, z migdałami i rodzynkami, ale najbardziej tradycyjną formą jest karp smażony, polany rozpuszczonym masłem. Nawet ci, którzy nie przepadają za karpiem, chylą czoła przed tradycją i stoją w długich kolejkach, aby choć jedną rybę przynieść do domu. Kolejne pokolenia próbują nieco modyfikować tradycyjną świąteczną rybę, stąd oprócz karpia na naszych stołach pojawiają się łososie, sole, tuńczyki, owoce morza, ale tak naprawdę żadna ryba nie zastąpi smażonego karpika, które smak i zapach pamiętamy od dzieciństwa. Mimo, iż jesteśmy w większości narodem, który lubi mięso i wędliny, nie przypadła nam do gustu dyspensa, że wzorem innych krajów możemy jeść mięsne potrawy podczas wigilii. No cóż, siła tradycji jest wielka…

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.